Tata, Fryderyk Kotek Perski

Ulubiony dywan Fryderyka

Fryderyk, tata Kotek Perski, zawsze uwielbiał zbierać piękne przedmioty, jak kubki, wazony i dywaniki.
Najbardziej lubił antyki, szczególnie wtedy, gdy wiązała się z nimi interesująca historia. Potrafił przebyć wiele kilometrów, aby kupić ciekawy antyk. Półka w salonie uginała się pod ciężarem filiżanek i wazonów zgromadzonych przez Fryderyka.

Fryderyk chętnie zapraszał znajomych z miasteczka na herbatę i opowiadał im historie związane z wszystkimi skarbami ze swojej kolekcji. Znajomi lubili te spotkania przy herbacie i czuli się bardzo wytwornie, dyskutując z Fryderykiem o antykach.
Ale jego rodzina nie była tak zadowolona. Musieli bardzo uważać, poruszając się w salonie, aby nie przewrócić żadnych filiżanek i wazoników Fryderyka.

Fryderyk czuł się z tym bardzo źle.
– Już więcej niczego nie kupię – obiecywał.
Ale kolejnego dnia zobaczył przepiękny dywan i po prostu nie mógł się powstrzymać, by go nie kupić.  Inne Kotki Perskie ze zdumieniem ujrzały Fryderyka taszczącego wielki dywan do domu, z wyrazem zażenowania na twarzy.

Fryderyk uprzątnął półki w salonie i rozłożył dywan tak, aby wszyscy mogli obejrzeć piękny wzór. Maja, dziecko kotków perskich, a także Dominika i Darek, bliźniaki kotków perskich, byli bardzo podekscytowani.
Turlali się i czołgali po puszystym dywanie. Kiedy zmęczyła ich zabawa, zasnęli na dywanie. Było widać, że bardzo im wygodnie, więc Ela, mama Kotek Perski, przykryła ich kocami dokładnie tam, gdzie leżeli.

Darię Kotka Perskiego również zainteresował piękny dywan.
– Zorganizuję pokaz mody i użyję dywanu w roli wybiegu! –
oznajmiła, a następnie zaczęła wesoło gromadzić sukienki i biżuterię do założenia.
– Ja też chcę się bawić na dywanie! –
zawołał Andrzej, chłopiec Kotek Perski, gdy tylko przybiegł przejęty. Wnet dywan był cały zakryty wesołymi dziećmi.

Kolejnego dnia wszyscy z miasteczka przyszli zobaczyć nowy dywan Fryderyka.
– Witam wszystkich! – zawołał Fryderyk.
– Miło was wszystkich zobaczyć. Spodoba wam się dywan - jest piękny –
Ale gdy Fryderyk zaprowadził znajomych do salonu, czekała na niego niespodzianka. Dywan był pokryty kocykami maluchów i rzeczami dzieci. Zupełnie nie było widać pięknego wzoru!

Ale Fryderyk i Ela zupełnie się tym nie przejęli! Ucieszyli się, gdy zobaczyli, że dzieciom tak bardzo spodobał się dywan.
– Szkoda, że nie mogliście zobaczyć ładnego wzoru – powiedział Fryderyk
– ale jak widać, dywan wszystkim bardzo się podoba. Teraz mamy miejsce, gdzie możemy wspólnie się relaksować, jako rodzina. –
– Jak miło – oznajmili wspólnie pozostali rodzice.
Zapragnęli mieć salon taki sam, jaki ma Fryderyk! Rzeczywiście, ostatni skarb w kolekcji Fryderyka uszczęśliwił wszystkich.



Koniec

UWAGA


Zdjęcia zostały specjalnie zaaranżowane w celu zilustrowania postaci z historyjek.

Niektóre akcesoria i rekwizyty zostały wykonane specjalnie dla potrzeb tych zdjęć i nie są dostępne w sprzedaży.

Trzymanie akcesoriów przez figurki w sposób przedstawiony na zdjęciach może być niemożliwe.